Dziennik Bridget Jones - niebieska zupa

24 lata temu, 21 listopada Bridget Jones wydała przyjęcie dla swoich przyjaciół, na którym chciała dać się poznać jako genialna kucharka. Po triumfie pierwszego przyjęcia ludzie mieli pchać się na kolejne i wykrzykiwać
"Kolacje u Bridget są super! Jedzenie na poziomie Michelina i ta artystyczna atmosfera!".
Zaplanowane menu prezentowało się następująco: 
* Krem z selerów (bardzo łatwy i tani, jeśli ma się kostki bulionowe). 
* Tuńczyk z rusztu na kremie z pomidorków wiśniowych z zasmażanym czosnkiem i pieczonymi ziemniakami. 
* Konfitura pomarańczowa. 
* Crème anglaise z grand marnier. 

A wszystkie przepisy pochodziły z książki kucharskiej Marco Pierre'a White'a.
"Według Marca sekretem gotowania na poziomie restauracyjnym jest koncentracja smaku, a jeśli chodzi o sosy, trzeba je przygotowywać na prawdziwym bulionie. Trzeba ugotować rybie ości, tuszki z kurczaka itp. w dużych garach, a potem zamrozić wywar jako kostki, jak lód. Wtedy gotowanie na poziomie Michelina jest tak proste, jak przyrządzenie zapiekanki pasterskiej, a właściwie nawet prostsze, bo nie musisz obierać ziemniaków, wystarczy opiec je w gęsim tłuszczu".
Jak do gotowania zupy zabrała się Bridget: 
godz. 22:00 - Wpakowała groteskowe kadłuby kurczaków do wielkiego gara. Był mały problem - Marco kazał związać sznurkiem por i seler i włożyć do kadłubów, by podnieść smak bulionu, a Bridget miała w domu tylko niebieski sznurek. 
godz. 1 w nocy - Ledwo trzyma się na nogach, a bulion miał się gotować jeszcze 2 godziny (a pomarańcze spędzić godzinę w piekarniku). Bridget postanowiła więc zostawić bulion na noc na najmniejszym ogniu i pomarańcze na najmniejszym grzaniu, i pójść spać. 
godz. 9:30 następnego dnia - zajrzała do gara z nadzieją na 10 litrów bulionowej eksplozji smaku, ale znalazła spalone szczątki kurczaków w galarecie. 
godz. 19:00 - po powrocie do domu. Zupa będzie przepyszna. Trzeba tylko ugotować i przetrzeć warzywa według przepisu, a potem - by osiągnąć koncentrację smaku - opłukać drobiowe kadłuby z niebieskiej galarety, podgrzać je w zupie i dodać śmietanę. 
godz. 20:35 - No i mamy jaskrawoniebieską zupę. 



Jak zupa powinna być gotowana według Marco: 

Składniki:
  • 250 g selera naciowego
  • biała część pora
  • 1 cebula
  • 1 mały ziemniak
  • 250 g selera korzeniowego
  • 500 ml śmietany double cream (48%)
  • 500 ml bulionu drobiowego
  • liście z selera naciowego do przybrania
Przygotowanie:
  1. Najpierw należy ugotować dobry, esencjonalny bulion na kadłubach drobiowych. 3-4 korpusy kurczaka + ewentualnie jeszcze pół kilo skrzydełek z kurczaka należy włożyć do dużego garnka razem z porem i selerem, ewentualnie jeszcze marchewką i korzeniem pietruszki. Zalać wszystko zimną wodą i gotować na małym gazie 2-3 godziny, choć można nawet i 6. Po ugotowaniu wyjąć wszystkie elementy, a sam bulion przecedzić przez bardzo gęste sito lub gazę. Nadmiar buliony nie wykorzystywany od razu można zamrozić w foremkach do lodu i trzymać w zamrażarce do szybkiego wykorzystania w przyszłości.
  2. W garnku roztopić łyżkę masła i następnie podsmażyć cebulę pokrojoną w drobną kostkę, do cebuli dorzucić drobniutko pokrojonego selera naciowego, pora i selera korzeniowego. Dusić na małym ogniu przez 15 minut.
  3. Do drugiego garnka wrzucić ziemniaka pokrojonego w cienkie plasterki, zalać go śmietaną i bulionem. Gotować na małym ogniu przez 15 minut.
  4. Następnie przerzucić duszone warzywa do bulionu ze śmietaną i gotować wciąż na małym ogniu przez 10 minut. Zdjąć z ognia i zblendować na gładko. Przybrać listkami selera i podawać. 
Sami zdecydujcie z którego sposobu przyrządzania wolicie skorzystać. 

Kinga

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Instagram