Pod słońcem Toskanii - sorbet z bazylią i miętą

Książki "Pod słońcem Toskanii" chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, kiedyś już o niej pisałam przy okazji przepisu na zimną zupę czosnkową, ale ten sorbet koniecznie muszę Wam przedstawić. Jest obłędnie orzeźwiający a smak mięty i bazylii jest idealnie wyważony. Koniecznie zróbcie, nie tylko latem, ale o każdej innej porze roku, gdy zechcecie poczuć się choć trochę wakacyjnie.


Składniki:
  • 3 szklanki wody
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka liści mięty
  • pół szklanki liści bazylii
  • 1 łyżka soku z cytryny
Przygotowanie:
  1. 1 szklankę wody i 1 szklankę cukru połączyć w rondelku, postawić na ogniu i zagotować, następnie zmniejszyć moc palnika do średniego i  gotować 5 minut co jakiś czas mieszając. Zdjąć z ognia i ostudzić.
  2. Do dużego moździerza przelać 1 szklankę wody, dodać liście mięty i bazylii i porządnie utrzeć. Dodać ostatnią szklankę wody i sok z cytryny.
  3. W plastikowym pojemniku połączyć syrop cukrowy i przelaną przez sito bazyliowo-miętową wodą. Jeżeli mamy maszynę do lodów postępujemy tak jak nakazuje jej instrukcja. Jeżeli, tak jak ja, nie posiadacie takiego urządzenia, wkładamy pojemnik do zamrażarki i przez następne 3 godziny co 30 minut wyjmujemy go, mieszamy zawartość rózgą żeby pozbyć się kryształków lodu i odkładamy z powrotem do mrożenia. Po tym czasie, zostawiamy sorbet w spokoju na  kolejne co najmniej 6-7 godzin.

Kinga

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Instagram